Zanim zaczął się remont, właściciele mieszkali tu przez dwa lata. Uczyli się tego wnętrza. Patrzyli jak wpada światło, gdzie chce się siedzieć rano z kawą, a gdzie wieczorem z książką. W grudniu 2024 roku, wzięli się do pracy. Mikrocement na podłogach, blat z granitu, spiek kwarcowy w łazience. Na podeście bukowy parkiet odkryty podczas remontu. Forniry dębowe dobierane były z myślą o meblach. Te pochodzą często z kolekcji lat 50. i 70. z Danii i Polski. Większość zabudowy jest szyta na miarę. W kuchni podwieszany granitowy zlew z baterią z wbudowanym filtrem.
Część dzienna to wydzielona podestem jadalnia oraz strfa kanapowa. Shuttersy między sypialnią (pod skosami) z garderobą, a salonem pozwalają decydować czy zostawiamy przestrzeń otwartą czy zamkniętą, bardziej intymną. Wpadające, zachodnie światło zna tu każdy kąt. Udało się nawet znaleźć w mieszkaniu miejsce na dwa pełnoprawne biurka, super wygodne miejsce do pracy zdalnej. Mieszkanie ma w KW ok. 40 m2, natomiast licząc po podłodze blisko 70 m2!
Poddasze w starej kamienicy, było dla obecnych właścicieli świadomym wyborem. Uwielbiają ten niepowtarzalny klimat. Wbrew pozorom najbardziej lubią pochmurne dni, kiedy można wsłuchać się w deszcz uderzający o dach i okna połaciowe. Kochają też wschody słońca z widokiem na skarpę, kiedy światło leniwie zagląda do środka i maluje ściany na jasny, ciepły kolor.
Do mieszkania przynależy piwnica. Można też przejąć miejsce parkingowe w sąsiednim budynku.
Co wyróżnia tę nieruchomość ?
– Wygodna lokalizacja
– Mieszkanie na ostatnim, 4 piętrze, w przedwojennej kamienicy
– Tereny zielone
– Wysoki standard wykończenia
– Dzienne światło wpadające przez połaciowe okna
Istnieje możliwość kupienia mebli ruchomych za dodatkową opłatą.